Pastelowa truskawka z dodatkiem brzoskwini, czyli Pastelove Ingloty vol. 2

12 kwietnia 2013 godz.

We wtorek pisałam Wam odnośnie nowej pastelowej kolekcji marki Inglot na sezon wiosenny. Dziś chciałabym zaprezentować Wam drugi lakier, który posiadam i który również Was zainteresował, czyli nr 384.


W buteleczce, w świetle dziennym lakier prezentuje się naprawdę dobrze. Do tego ma piękny, delikatnie złoty shimmer, który niestety na paznokciach nie jest widoczny, dopiero w słońcu. W sumie po pomalowaniu nim paznokci doszłam do wniosku, że jest całkiem podobny do lakieru Wibo ze słynnej, blogerskiej kolekcji, do odcienia, który zaprojektowała The Oleskaaa, czyli bardzo pożądanego 9 PEACHES AND CREAM. Ten jednak nieco bardziej wpada w róż, ale wciąż jest to taki pastelowy róż z domieszką brzoskwini.


Na paznokcie musiałam nałożyć trzy warstwy, dokładnie z tego samego powodu, co w przypadku odcienia nr 385, czyli przez cienki pędzelek, który bardzo utrudnia mi nakładanie emalii.


Trwałość tych lakierów nie jest najgorsza. Biorąc pod uwagę, że moich pazurków lakiery nie trzymają się zbyt dobrze, to te sprawdzają się całkiem nieźle. Myślę jednak, ze powinnam zacząć malować również brzegi i to rozwiązałoby mój problem... :)


Nowa kolekcja Inglota podoba mi się bardzo i sądzę, że pokuszę się jeszcze na jakiś ciekawy odcień. Poczekam jednak na swatche. Jeśli macie jakieś to mówcie, chętnie pooglądam! :)

54 komentarze

  1. Bardzo przyjemny, śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie odcienie różu :)
    Rzeczywiście lakier jest podobny do tego z Wibo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zestawienie ich razem ze sobą pokazuje różnice, a tak na pierwszy rzut oka są niemalże takie same :D.

      Usuń
  3. Podoba mi się :) Lubie od czasu do czasu pomalować paznokcie w takich kolorach. Ostatnio na blogach sporo tych inglotowyvh lakierów się pojawiło, a ja tak bardzo jestem do nich zrażona. Obawiam się, że niebawem jednak się przełamię po takich ilościach pięknych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery z Inglota nie są złe, ale one po prostu są zwyczajne, a ich cena jest względnie wysoka - to chyba jest największy problem. Mimo wszystko jednak można sobie od czasu do czasu pozwolić, zwłaszcza jeśli znajdziemy jakiś przepiękny i wyjątkowy kolor jak w przypadku nowych kolekcji. Bardzo podobały mi się jeszcze odcienie z serii kawowej, też kupiłam dwa :).

      Usuń
  4. piękny ten kolor, z serii blogerskiej wibo jest chyba podobny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest, napisałam nawet o tym w notce ;P.

      Usuń
  5. oj zdecydowanie truskaweczka :)kojarzy mi się z lodami...

    OdpowiedzUsuń
  6. badzo ładny:) pastelowe juz w nadmiarze w moim kuferku...ale ...kusi

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudny, taki, nie przymierzając, sweet :D A ja bardzo lubię Twoje zdjęcia buteleczek lakierów. Jakoś tak mają coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie się prezentuje :) Śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z miłą chęcią Cię podczytuję ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. o mamusiu, chce go chce go!!!! mam na niego chrapkę! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Peaches and cream otrzymał się na moich paznokciach jeden dzień i teraz nie wiem czy to dlatego, że robię bardzo dużo rzeczy paznokciami czy też dlatego, że nie współpracuje z moją resztką sv

      Usuń
  12. Bardzo przypomina mi Virgin Orchid :]

    OdpowiedzUsuń
  13. ta kolekcja jest świetna! bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uroczy, delikatny i bardzo uniwersalny :) Lubię takie pazurki, dla mnie ten kolor jest idealnym zastąpieniem frencha, który nigdy mi nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładny kolor, oczekiwałabym jednak od niego trwałości.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładny kolor, ostatnio mam własnie ochotę na taki słodki róż.

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie podobny do lakieru Oleski :)

    OdpowiedzUsuń
  18. przepiękny delikatny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ślicznie prezentuje się na dłoni, tak elegancko i kobieco ;) Miła odmiana od mocnych akcentów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczny jest! Uwielbiam takie kolory na wiosnę:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładny odcień :) Wiosenna kolekcja jest taka ładna, że z chęcią przygarnęłabym kilka lakierów, ale boję się, że znowu będę niezadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładny kolor, ale jakoś u siebie bym go nie widziała:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Idealny na wiosnę, wpisuję na chciejolistę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. piekny kolorek, uwielbiam takie :))

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny kolor! taki naturalny!

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękny kolor :) Bardzo ładnie się prezentuje ;) Idealny na wiosnę :)


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news;*

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny:) Szkoda że nie maja w sprzedaży mniejszych pojemności:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękny jest ten kolor!
    Piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. bardzo przyjemny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  30. śliczny :)
    dawno nie nosiłam pasteli na pazurkach, ale chyba powinnam do nich wrócić patrząc na to, jak mi się oczy przykleiły do tej buteleczki ;)

    pozdrawiam, Cholera Naczelna / 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne paznokcie, blog świetny. Dodaję do obserwowanych i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękny ten kolor. Ręka wygląda delikatnie i świeżo.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaki fajny kolorek. Właśnie rozglądam się za ładnym pastelowym kryjącym różem, w maju weselicho kuzynki i kompletuję dodatki :)

    OdpowiedzUsuń
  34. piękny kolor na lato szczególnie :), też u siebie na blogu planuję zrobić notkę o mojej kolekcji lakierowej ale zawsze za mało czasu , musze się zmobilizować

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie wklejać linków do sowich blogów, a także nie pytać czy poobserwujemy się nawzajem! Traktuję to jako spam i takie komentarze od razu zostają usunięte.

Polub na Facebooku

Zblogowani