Kolorówka z Eveline

13 listopada 2011 godz.

Dziś będzie taka recenzja zbiorcza. Dotyczy ona kolorówki z Eveline, którą dane mi było testować. Zaprezentuję Wam trzy produkty - puder, błyszczyk oraz tusz do rzęs... No to dzieła!


Celebrities Beauty Mineralny puder w kamieniu


Z tego, co zauważyłam większość z Was do testów otrzymała puder-mozaikę z  trzema kolorami. Ja jednak miałam przyjemność testować po prostu zwykły, matujący puder w kamieniu. Jego opakowanie jest bardzo ładne i eleganckie, ponadto ma przyjemne dla oka tłoczenie, które wbrew pozorom wcale nie tak szybko znika. Do produktu dołączony jest puszek, którego ja jednak używałam sporadycznie ponieważ wolę pędzel.

Puder ten nadawał się na lato, gdy moja cera była ciemniejsza, w okresie jesień/zima raczej mi nie posłuży. Jednak podczas jego użytkowania całkiem nieźle mi służył - nieźle matowił buzię, nie ciemniał i nie zostawiał po sobie efektu maski, kolor nie wpadał ani w pomarańcz, ani w róż, był beżowy. Krycie miał niewielkie, służył raczej do wykończenia makijażu.

Jego formuła jest dość zbita, dzięki czemu się nie pyli. Nie pachnie w żaden sposób, dzięki czemu użytkowanie jest dość przyjemne.

Czy polecam? Raczej tak, uważam, że można wypróbować ponieważ za niewielką cenę dostajemy całkiem niezły produkt.

Cena: 17 zł.


Colour Celebrity Błyszczyk z serum ultrastarzeniowym


Opakowanie produktu bardzo przypomina mi opakowanie błyszczyków z Astora... Co oczywiście jest przyjemnym skojarzeniem, bo to dość dobra marka drogeryjna. Odcień, który posiadam ma numerek 563 i jest do taki łososiowy róż.

Sam błyszczyk bardzo przypadł mi do gustu. Pięknie rozświetla usta i nadaje naturalnego looku. Do tego ma piękny zapach, który kojarzy mi się z gumą balonową, z czasów dzieciństwa ;). Używam tego błyszczyku dość często ponieważ nie potrzebuję do jego aplikacji lusterka. Tak prezentuje się na wargach...


Ma dużo drobinek, ale o dziwo, wcale mi to nie przeszkadza. Do tego ma delikatnie perłowe wykończenie i mimo wszystko bardzo go lubię! Jakoś tak uroczo prezentuje się na ustach.

Jego trwałość, jak na błyszczyk, jest zadowalająca, nie wiem czy spowalnia proces starzenia się ust, ale na pewno całkiem nieźle je pielęgnuje i nawilża.

Czy polecam? Tak! To fajny błyszczyk na dzień.
Cena: 9 zł.


Volume Celebrity Tusz do rzęs pogrubiająco-wydłużający i serum odbudowujące


Na początku byłam sceptycznie nastawiona do tego tuszu ponieważ miałam przykre doświadczenia z innym tuszem Eveline... Tamten się przeokropnie kruszył, co doprowadzało mnie do szewskiej pasji! Temu jednak dałam szansę i gdy tylko go otrzymałam zaaplikowałam na moje rzęsy.... Ale do rzeczy!

Opakowanie bardzo ładne, nic się ściera. Szczoteczka silikonowa o charakterystycznym kształcie (jak jednej maskary z Rimmela) całkiem przypadła mi do gustu ponieważ dzięki niej moje rzęsy zdecydowanie zyskują na objętości i długości, co zresztą obiecuje producent. Same zobaczcie!


Jak dla mnie taki efekt jest naprawdę mocny ponieważ zwykle nie maluję się ciemnymi odcieniami i mam raczej delikatny typ urody, dlatego ten tusz stosuję nawet do mocniejszych make-upów lub po prostu gdy potrzebuję mocniej wytuszować rzęsy.

Co do kruszenia się, to powiem, że jest całkiem nieźle. Oczywiście w ciągu dnia odrobinę się osypie, ale nie ma tragedii, jak dla mnie tusz spełnia swoje zadanie i trzyma się dobrze. Czasami, jak ma lepszy dzień to właściwie w ogóle się nie kruszy. Pewnie sekret tkwi w jego świeżości...

Czy jest to serum odbudowujące? Nie zauważyłam poprawy kondycji moich rzęs, ale to może dlatego, że są w całkiem niezłym stanie? W każdym razie żadnego pogorszenia czy wypadania również nie było, więc w sumie śmiało mogę go polecić.

Cena: 11,99 zł.

* * *

I to już wszystko, co mam Wam do powiedzenia na temat kolorówki z Eveline :). Życzę wszystkim miłej niedzieli i całego tygodnia (o matko, mówię prawie jak ksiądz na ogłoszeniach parafialnych, haha!).

19 komentarze

  1. moja kolerzanka używa tego pudru w kamieniu i jest zadowolona, a powiedzmi on jest w jednym odcieniu czy jest kilka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten puder mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, tusz daje naprawdę niezly efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowanie pudru i maskary są piękne, mogłabym je kupić dla samego oglądania z czystej próżności :D

    OdpowiedzUsuń
  5. tusz wygląda nieziemsko :) chyba go podkradnę mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na gorze jest bład essence, a piszesz o eveline

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęściara, dostałaś inny puder! :) Ja z tej mozaiki niewiele mam pożytku, najjaśniejsza część czasem służy mi za rozświetlacz, ale ogólnie ciężko go gdzieś nałożyć, bo brokat aż się z niego sypie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tuszu jestem zadowolona, błyszczyk w porządku, jedyny minus to brokat wydostający się poza granice ust - miałam go wszędzie wokół :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam szminkę Eveline z serii anti-age. Aksamitna, napigmentowana, cudowny kolor. Na pewno znajdzie się wśród moich ulubieńców roku! Niestety ciężko dostać ich kosmetyki kolorowe :( W mojej okolicy niestety są same Rossmanny, Superpharm, Sephory i Douglasy - generalnie sieciówy gdzie w większości jest to samo. Brakuje mi małej, dobrze zaopatrzonej drogerii. Np. drogerie Jasmin mają ciekawy asortyment, ale jest ich niewiele.

    OdpowiedzUsuń
  10. Yasminella, tak, jest wiele wersji kolorystycznych :).

    zoila, jest niezły, ale ja w sumie i tak znam lepsze :P.

    oczuchmurnosc, tak, efekt jest naprawdę bardzo fajny, dlatego swojego czasu dość często go używałam.

    Idalia, haha, mi też się bardzo podobają :D.

    Siouxie, polecam! :D

    Zakręcony Świat Wery, dziękuję za info, już poprawione :).

    a., tak, chyba tylko ja dostałam tę wersję i w sumie się cieszę, bo taki bronzero-róży mam pod dostatkiem ;).

    Obsession, fakt, trochę migruje po twarzy, ale w moim przypadku nie jest to aż tak drażniące, w sumie nie zwróciłam na to większej uwagi ;).

    majtkirambo, szafę Eveline widziałam w Tesco na stoisku kosmetycznym!!! :) Może nie ma tam wszystkiego z kolorówki, ale na pewno zdecydowana większość.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tusz wygląda całkiem fajnie. :) Za błyszczykami z drobinkami zdecydowanie nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba pisząc posta myślami byłaś przy Essence :-) Ten tusz wygląda bardzo ekskluzywnie i podoba mi się ten efekt na rzęsach :) Podoba mi się też opakowanie tego pudru!

    OdpowiedzUsuń
  13. Sonnaille, ja też nie, ale ten daje ładny efekt, dzienny taki :).

    Bella, możliwe, bo jedno i drugie zaczyna sie na "E" :D. I tak, tusz wygląda ekskluzywnie, mam podobne skojarzenia :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa i zachecajaca recenzja :) Moze kiedys skusze sie na cos z Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tusz i puder (mam akurat mozaike) to ulubiency ale blyszczyk....zostawie bez komentarza;)Spodziewalam sie czegos lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Hehe faktycznie tylko u Ciebie na blogu widze tą wersję pudru:D

    OdpowiedzUsuń
  17. puder ma piękne, eleganckie opakowanie ...kusi :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie wklejać linków do sowich blogów, a także nie pytać czy poobserwujemy się nawzajem! Traktuję to jako spam i takie komentarze od razu zostają usunięte.

Polub na Facebooku

Zblogowani