O zapachach jesienią, czyli recenzja tart Paradisi

20 października 2013 godz.

Co prawda do świeczkowo-woskowej maniaczki jeszcze długa droga przede mną, ale chyba jak każdy, lubię otulać się przyjemnymi zapachami, zwłaszcza w trakcie chłodniejszych pór roku, gdzie zdecydowanie więcej czasu spędzamy w domu, a za oknem hula deszcz i wiatr.

Dość dawno temu, bo jeszcze latem, otrzymałam do testowania sojowe woski od Paradisi.pl. Postanowiłam je przetestować dopiero teraz, bo wtedy nie miałam jakoś ochoty ponieważ tak, jak wspomniałam wyżej - tego typu atrakcje wolę zimą i jesienią. Wtedy to właśnie wyciągam swój kominek zakupiony za kilka złotych w Drogerii Natura.


Służy mi już od ponad roku, więc nie narzekam. Jest mały i uroczy, poza tym pokazywałam Wam go już tutaj.

Wracając jednak do recenzowanych produktów... Woski zapachowe marki Paradisi to miniaturowe tarty w kształcie serca. Mają dość lepką konsystencję, dlatego po odwinięciu ich z folii i pokruszeniu do kominka warto umyć ręce bo wosk jest wszędzie, nawet pod paznokciami.


Same tarty topią się dość szybko i zmieniają swoją konsystencję na bardziej oleistą i oczywiście bezbarwną. Po kilku minutach możemy cieszyć się zapachem, który otula nas z każdej strony. Właściwie każdy z testowanych przeze mnie zapachów w bardzo szybkim tempie rozprzestrzeniał się po pomieszczeniu i czuć prawie w całym mieszkaniu.

Nie chcę oceniać każdego zapachu po kolei bo to rzecz bardzo indywidualna ale zauważyłam jednak, że większość z nich jest do siebie mocno zbliżona, mają w sobie coś podobnego, co mi niestety nie odpowiada. Zapachy są w porządku, ale każdy z nich posiada jakąś taką mdlącą nutę - raz w mniejszym, raz w większym stopniu.


Zapach choć intensywny, to jednak łatwo się go pozbyć poprzez zwykłe wywietrzenie mieszkania, znika w przecięgu godziny, więc jeśli nie spodoba Wam się jakaś woń, otwórzcie okno i idźcie na godzinny spacer. Po powrocie zapomnicie o przykrym incydencie... ;)
 
Nie sposób ich nie porównać do słynnych tart od Yankee Candle... Ja jednak powiem tylko, że to zupełnie inna bajka - inna konsystencja, inne nuty zapachowe, nawet inny kształt! Jedyne co ich łączy to przeznaczenie i inspiracja pysznym deserem :).


Czy polubiłam się z tartami od Paradisi? Są w porządku, na pewno umilą niejeden chłodny wieczór swoim intensywnym zapachem. Chętnie wypróbowałabym zwykłe świeczki lub inne produkty tej marki. Znacie? Używacie? Polecacie coś jeszcze?

20 komentarze

  1. Nigdy nie używałam produktów tej firmy, ale wyglądają naprawdę ciekawie :3 Ja ostatnio bardzo polubiłam olejki eteryczne i citronella gości w moim kominku wyjątkowo często ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę te tarty. Polecam Ci wypróbować granulki zapachowe, mi bardzo przypadły do gustu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie można takie granulki zapachowe kupić? :)

      Usuń
    2. np. w sklepie internetowym aromatella.pl :)

      Usuń
  3. ooo proszę pierwszy raz widzę, a mogą być ciekawe :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tych tartach, ale polecam oczywiście Yankee Candle ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają zachęcająco. Właśnie zamówiłam swoje pierwsze woski YC, więc może kiedyś pokuszę się o porównanie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe, pierwszy raz o nich słyszę. Muszę zapamiętać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam z nimi do czynienia :-). Ostatnio palę woski lub świeczkę jabłko cynamon :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jabłko-cynamon musi być piękny! :)

      Usuń
  8. Nie słyszałam jeszcze o nich :(

    OdpowiedzUsuń
  9. dostałam taki wosk od extensionbeauty i się zakochałam, przepięknie i nie nachalnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy chyba jeszcze od samego wosku. Niektóre pachnąc niestety dość mocno ;).

      Usuń
  10. Mam ten sam kominek :) , ja też nigdy za pachnącymi świeczkami ani olejkami nie przepadałam ale planuje to zmienić :) szczególnie jesienno-zimową porą:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładne mają kształty te woski, pierwszy raz o nich słyszę. fajny kominek

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze o nich nie słyszałam ale są urocze ja jakoś jeszcze nie popadłam w manię wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, póki co jestem zafascynowana YC:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też jesienią i zimą częściej zapalam świeczki, ale do tej pory nie przywiązywałam uwagi do marki. Jednak ostatnio naczytałam się o jedynie zdrowych woskowych świeczkach - takich z prawdziwego wosku. Wosk sojowy też jest podobno w 100% naturalny - może wypróbuję jeśli kiedyś wpadną mi w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  15. muszę sobie wreszcie kupic kominek

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie wklejać linków do sowich blogów, a także nie pytać czy poobserwujemy się nawzajem! Traktuję to jako spam i takie komentarze od razu zostają usunięte.

Polub na Facebooku

Zblogowani