Jakie slip-ony? - zagwozdka dnia

26 lipca 2015 godz.

Po ostatniej wizycie u ortopedy dowiedziałam się, że powinnam odpuścić sobie buty na obcasie. Jęknęłam w myśli i postanowiłam zapatrzyć swoją szafę w buty na płaskiej podeszwie, których na rynku jest cała masa i które wyglądają naprawdę zachęcająco, więc moje zmartwienia odeszły w siną dal.

Ostatnio panuje moda na buty typu slip-on, czyli po prostu na tenisówki. Szukam tych najlepszych i najładniejszych, poniżej moje propozycje.


Zacznę od najtańszych, czyli Deezee FELIA BLACK SLIP ON, koszt to 49,90 zł. Są ładne ale domyślam się, że po jakichś trzech miesiącach będą do wyrzucenia i już nawet na zdjęciu widać, że zgięcie przy czubku będzie nieestetycznie i trwale wygięte.


Teraz już zdecydowanie droższe tenisówki marki Gant, model Zoe Faded Blue Stripes. Bardzo ładne paski, ciekawe i nienachalne zarazem. Jednak koszt to ok. 169 zł.



No i chyba najbardziej optymalna opcja, czyli tenisówki marki Pepe Jeans - model ALFORD LEO albo ALFORD ZEBRA. Wyglądają bardzo fajnie i kosztują ok. 100 zł., więc akceptowalne. Do tego mają ładne printy, podobają mi się, zwłaszcza zebra.


I absolutnie najładniejsze z całej piątki - tenisówki marki Wrangler - model SHEENA SLIP ON. Są bardzo w moim stylu, do tego świetne detale, piękne kolory, ale cena to ok. 200 zł. Za trampki? Trochę zbyt wiele. Spróbuję znaleźć je stacjonarnie, przymierzyć i wtedy ocenię czy warto. Ale generalnie jestem nimi oczarowana.

A Wy może polecicie mi jakieś inne marki, które robią tego typu buty? Oczywiście w jakiejś rozsądnej cenie.

10 komentarze

  1. Do mnie takie buty nie przemawiają;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię takie buty bo są bardzo wygodne :).

      Usuń
  2. Ja mam co prawda wzór nie jest tym moim upragnionym ale kupiłam dla wygody. Buty mają grubszą podeszwę i są znacznie wygodniejsze od zwykłych tenisówek

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne modele, mi najbardziej wpadły w oko Zoe Faded Blue Stripes, czyli jako fance marynarskiego stylu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te paseczki mają coś w sobie :).

      Usuń
  4. Świetne buty, ostatnie podobają mi się najbardziej:) W ogóle nie noszę butów na obcasie, wynika to ze względów medycznych. Swego czasu w szpilkach śmigałam nawet na lektorat z angielskiego i laboratorium z chemii organicznej, ale te czasy bezpowrotnie minęły. Na szczęście z czasem można zaprzyjaźnić się z płaskimi butami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba zdecyduję się na te ostatnie w końcu :). Zwłaszcza, że znalazłam je znacznie tańsze :). Ale muszę jeszcze spróbować znaleźć je stacjonarnie.

      A co do płaskich butów... No cóż, zawsze miałam wrażenie, że wyglądam zdecydowanie lepiej w wyższych butach, ale kilka osób stwierdziło, że nie ma jakiejś szczególnej różnicy w mojej sylwetce. Poza tym względy zdrowotne robią swoje - moje stopy czują się znacznie lepiej bez obcasa :P.

      Usuń
  5. jak dla mnie te wranglerowskie odpadaja...najmniej mi się podobają przez ten wzór i grubą podeszwę...
    Pepe zdecydowanie najciekawsze , a ja najbardziej gustuję w vansach mimo wszystko :D jak oldschool to oldschool :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie Vansy są zdecydowanie za drogie. Gdybym może znalazła za 100 zł. tenisówki z Vansa to może bym się skusiła. Ale na dzień dzisiejszy cena mnie od nich odstrasza :D.

      A we Wranglerach ta wysoka podeszwa właśnie mi się podoba :).

      Usuń

Proszę nie wklejać linków do sowich blogów, a także nie pytać czy poobserwujemy się nawzajem! Traktuję to jako spam i takie komentarze od razu zostają usunięte.

Polub na Facebooku

Zblogowani