Kolorowe rzęsy, czyli recenzja Style Mascary z Golden Rose

8 września 2011 godz.

Z marką Golden Rose zaprzyjaźniłam się już dawno temu. Uważam, że oprócz ciekawych lakierów mają również rewelacyjne produkty do makijażu! Dzisiaj zaprezentuję Wam coś, co budzi raczej skrajne emocje - jednym się ten efekt podoba, drugim już nie... Mowa tutaj o kolorowych rzęsach. Co o nich sądzicie? Fajny efekt czy raczej tandetny?

Uważam, że kolorowe rzęsy są fajne, ale raczej nie na co dzień, chociaż to jeszcze zależy od samego makijażu i od koloru rzęs. Dziś pokażę Wam dwa typy takich maskar i przy okazji zrecenzuję te konkretne.


Recenzować będę cztery odcienie tuszu do rzęs Golden Rose Style Mascara. Od lewej: morska zieleń (GREEN), kobalt (BLUE), granatowy grafit (DARK BLUE) i śliwkowy (PLUM). Jak widać opakowanie tuszy jest bardzo eleganckie i przyciągające spojrzenie. Jeśli chcemy wybrać konkretny odcień a w kosmetyczce mamy ich kilka, naprawdę nie ma wątpliwości który to który.

Konsystencja tuszy zależy w sumie od koloru... Te egzemplarze, które mam w posiadaniu różnią się nieco między sobą, bo np. morski i amarantowy miały o wiele rzadszą konsystencję od dwóch pozostałych. Nakładanie tych tuszy jest całkiem przyjemne, nie sklejają mocno rzęs, przy dwóch i trzech warstwach praktycznie w ogóle, jednak gdy chcemy osiągnąć mocny kolor musimy nałożyć tych warstw co najmniej trzy.

Szczoteczki maskar są raczej standardowe - ładnie podkreślają i rozdzielają rzęsy. Taki syntetyczny klasyk. To lubię najbardziej, poza tym sami zaraz zobaczycie na poniższych zdjęciach.



Odcienie morski i kobaltowy są najbardziej, że tak się wyrażę, ekstrawaganckie i najmniej naturalne ze wszystkich kolorów, które dziś Wam prezentuję. I tym samym najbardziej widoczne po nałożeniu ich na rzęsy.


Tak prezentują się na rzęsach. Prawda, że efekt ciekawy? Uważam, że do imprezowych czy sesyjnych makijaży takie rzęsy wyglądają naprawdę ciekawie. Wybaczcie, że moje rzęsy są posklejane, ale dość szybko nakładałam tusz (bez odczekania aż poprzednia warstwa nieco przeschnie), możecie mi wierzyć na słowo, że można idealnie nałożyć ten tusz używając kilku warstw bez sklejania rzęs.


Drugim typem koloryzujących tuszy do rzęs są odcienie raczej neutralne, które idealnie nadają się dla blondynek i osób z jasną karnacją, dla których czarny tusz jest zbyt mocny. W dodatku śliwkowy kolor, przy odpowiednim makijażu, całkiem fajnie wygląda na niebieskich oczach.


Wiem, że na zdjęciach oba tusze wyglądają jak czarne, jednak w rzeczywistości ten śliwkowy (po prawej stronie) jest bardziej śliwkowy i może służyć spokojnie zamiast brązowego również przy delikatniejszych, dziennych makijażach.

Chciałabym jeszcze zastrzec, że jestem naturalną blondynką i mam w miarę jasne rzęsy, więc nie jestem w stanie powiedzieć jak te produkty sprawdziłyby się na rzęsach ciemniejszych, czy wciąż miałyby taki sam stopień nasycenia koloru.

Jeśli miałabym oceniać samą jakość tuszy, to jest ona zadowalająca. W ciągu dnia nic się nie kruszy i nie rozmazuje, a to dla mnie bardzo ważne.

Czy polecam? Dla tych, którzy lubią eksperymentować z makijażem lub po prostu przepadają za niecodziennym, kolorowym lookiem jak najbardziej. Zwłaszcza odcień morski i amarantowy.


Gdzie kupić?

Oprócz wysp w centrach handlowych produkty Golden Rose możecie kupić na stronie http://goldenrose-styl.pl. Ponadto polecam polubić ten sklep na Facebooku: http://facebook.com/GoldenRoseStyl.


Cena: 12 zł.
Ocena: 4

21 komentarze

  1. jej ! rewelacyjny jest ten niebieski !:)

    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. efekt jest baardzo ciekawy!:) Uwazam, że czarna kreska w połączeniu z zielonym bądź amarantowym świetnie sprawdzi się również na co dzień!:) Zwłaszcza jeśli studiuje się na akademii sztuk pieknych ;D tam wolno wszystko ;D już się do nich slinię:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne są, a najładniejsza wg mnie jest zieleń.

    Hmm, wydaje mi się, że amarant to taki jakby bardziej róż, a nie niebieski. Ten tusz bardziej podchodzi pod indygo - taka moja mała uwaga.

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Niebieskie wyglądają ciekawie:D Chcialabym się nimi pobawić troszku;P

    Pozdrawiam, vogue-beauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nigdy nie byłam fanką kolorowych tuszy, ale tą śliwką to mnie zaintrygowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie kolorowe rzesy to raczej na jakieś 'wyjścia', bądź na wieczór ;) chociaż kiedys miałam fioletowy tusz i używałam go codziennie ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie rzęsy bardzo fajnie wyglądają latem, na co dzień bym się tak raczej nie umalowała, no chyba że tym granatowo grafitowym. Kolor wygląda niezwykle zachęcająco. Miałam w czasach licealnych fioletowy tusz do rzęs i używałam go właśnie latem z turkusowym cieniem do powiek, taka byłam kiedyś odważna :) Teraz nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
  8. dwa ostatnie wyglądają ciekawie - fajna alternatywa dla czarnych maskar :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zieleń i niebieski mocno widoczny, ja chyba najbardziej polubiłabym fiolet :)
    do brązowej tęczówki miodzio :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zieleń jest niesamowita! Dobrze, że pod domem mam sklep firmowy GR, zajrzę koniecznie w poszukiwaniu tego tuszu :) Wydaje mi się, że świetnie wyglądałby na dolnych rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  11. ale fajne te maskary...ja bym się nie odważyła na takie kolorki ale fajny eksperyment :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niebieska jest świetna.Jeśli komuś się efekt podoba to zawszę będzie nosił coś nowego

    OdpowiedzUsuń
  13. morska zieleń podbiła moje sercee! :) wygląda przepięknie.
    Jednak nie miałabym gdzie w takiej maskarze wystąpić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dwa pierwsze robią wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, chętnie przygarnęłabym kobalt ;) Z asortymentu Golden Rose w drogeriach spotykam raczej tylko lakiery, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, chętnie przygarnęłabym kobalt ;) Z asortymentu Golden Rose w drogeriach spotykam raczej tylko lakiery, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  17. Efekt fajny, narazie odkryłam lakiery do paznokci z tej firmy i uważam że są ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię kolorowe tusze, są oryginalne. ładnie wyglądają na Twoim oku :)

    OdpowiedzUsuń
  19. chyba się skuszę na zieleń jest mega:D

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie wklejać linków do sowich blogów, a także nie pytać czy poobserwujemy się nawzajem! Traktuję to jako spam i takie komentarze od razu zostają usunięte.

Polub na Facebooku

Zblogowani